Grand Valse Chopina, Możdżer z tego brał kawałki.
La Campanella, także w wykonaniu Kissina. Pod koniec niezła szarsza, aż włosy i ślina lecą (Kissinowi oczywiście, a nie mi), a potem gromkie brawa.
luty 19, 2008 autor: rofrol
Grand Valse Chopina, Możdżer z tego brał kawałki.
La Campanella, także w wykonaniu Kissina. Pod koniec niezła szarsza, aż włosy i ślina lecą (Kissinowi oczywiście, a nie mi), a potem gromkie brawa.